Najwyzsza Rada Hellenow

www.ysee.gr     jest obronca i odtworca prawdziwej, greckiej tradycji religijnej

 

 

     

 




  Polska

O BOGACH I ŚWIECIE
- Salustius

(Natalia Klaro)

I. Jaki powinien być uczeń; oraz o Popularnych Koncepcjach.

Ci, którzy chcą słuchać o Bogach, powinni być dobrze nauczani od dzieciństwa i nie być przyzwyczajani do głupich wierzeń. Powinni też być dobrze usposobieni
i wrażliwi, aby móc w pełni uczestniczyć w nauce. Powinni również znać popularne koncepcje.
Popularne koncepcje to takie, co do których każdy człowiek zgadza się zapytany o nie.
Na przykład, każdy bóg (lub inaczej: boskość, boska natura) jest dobry, wolny od pasji, wolny od zmian. Jeśli się cierpi, to należy to zmienić na lepsze lub gorsze. Jeśli zmienia się na gorsze, znaczy że zostało zmienione źle. Jeśli zostało zmienione na lepsze, to wcześniej było złe.


II. Ten Bóg jest niezmienny, nie ma początku, jest wieczny, bezcielesny i nie istnieje w przestrzeni.

Od tej pory pozwólmy uczniowi na bycie uczniem. Pozwólmy naukom być tropem, który podąża.
Kwintesencja Boga nigdy nie przechodzi w istnienie (dla tego, co istnieje od zawsze, nie może powstać; i to istnieje już na zawsze, posiadając podstawową siłę i poprzez naturę nie cierpi wcale); bogowie ani nie mają ciał; dla równości w ciałach, siła jest bezcielesna. Ani nie zawierają przestrzeni: do tego jest własność cielesna. Ani nie są oddzieleni od pierwszego przypadku, ani od drugiego, tak jak myśli nie są oddzielone od umysłu, ani akty wiedzy od duszy.


III. O boskości mitów. Dlaczego są boskie.

Możemy zapytać w takim razie, dlaczego nasi antenaci porzucili te doktryny
i stworzyli mity.
Pierwszą korzyścią z mitów jest poszukiwanie, przez co nie pozwalamy naszym umysłom pozostawać bezczynnymi. Ci, którzy korzystali z mitów, pokazali, że są one boskie. Czerpali z nich inspiracje natchnieni poeci, najlepsi z filozofów, ci którzy utworzyli tajemnice, a także sami Bogowie
w wyroczniach. Ale to obowiązkiem filozofii jest zadać pytanie, dlaczego mity
są boskie.
Odkąd wszystkie istnienia rzeczy radują się, jeśli coś jest takie jak one,
a odrzucają, kiedy coś nie jest, historie o Bogach powinny być jak oni sami. Mogą być zarówno godną esencją boskości i dobrze uosabiać Bogów
w stosunku do tych, co mówią o nich; stać się tak może tylko poprzez znaczenie mitów.
Dziś mity ukazują samych Bogów oraz ich boskość – przedmiot zawsze pozostający do rozróżnienia mówionego z niemówionym, ujawnionego
i ukrytego, tego co jest jasne i tego co ukryte.
Odkąd Bogowie sprawili, że bogactwo zmysłowe jest dla każdego, ale mądrość tylko dla inteligentnych. Tak więc mity ukazują istnienie Bogów każdemu, ale ich znaczenie - kim i czym są - jest przeznaczone dla tych,
którzy potrafią zrozumieć.
Mity pokazują również działania Bogów. Ktoś może nazwać świat mitem,
w którym ciała i rzeczy są widzialne, ale umysły i dusze – ukryte.
Poza tym, życzenie, aby uczyć całej prawdy o Bogach wszystkich, rodzi pogardę dla głupców, ponieważ nie mogą oni zrozumieć oraz brak
gorliwości w dobroci, podczas gdy prawda ukryta w micie, zapobiega pogardzie dla głupoty i zmusza do praktykowania filozofii.
Ale dlaczego starożytni włożyli między mity historie o cudzołóstwie, napadach, wiązanie się z ojcem i inne absurdy? Nie jest to najprawdopodobniej rzeczą wartą uwielbienia; pokazywanie znaczenia wyraźnych absurdów wyczuwanych przez duszę, która czuje że słowa są tylko welonem, skrywającym tajemnicę prawdy.


IV. Pięć gatunków mitów, przykłady każdego z nich.

Psychika, inaczej dusza, ma w zwyczaju przypatrywanie się swoim działaniom; dusza działa poprzez myśli, które są przekazywane innym, niemniej jednak, pozostają nadal w swoim twórcy.
Materiał i pozostałości są tym, co w swojej ignorancji używali Egipcjanie, wierząc, że obiekty materialne są w istocie bogami. I tak na przykład nazywali je: ziemia – Isis, woda – Ozyrys, ogień- Typhon albo woda – Kronos, owoce ziemi – Adonis, wino – Dionizos.
Rozsądny człowiek może powiedzieć, że te przedmioty są poświecone bogom, tak jak różnorodne zioła, kamienie i zwierzęta. Ale twierdzić, że są one Bogami, może tylko człowiek szalony - być może, poza rozumieniem,
że słońce, orbita i promienie słoneczne są potocznie nazywane „słońcem”.
Mieszane rodzaje mitów mogą być postrzegane na wiele sposobów: mówi się, że podczas uczty bogów, Bogini Niezgody rzuciła złote jabłko; inne boginie walczyły o nie, a więc zostały wysłane przez Zeusa do Parysa, aby ten rozsądził spór. Parys zdecydował, że najpiękniejsza jest Afrodyta i wręczył jej jabłko.
W tym znaczeniu uczta ukazuje nam nadprzyrodzoną moc Bogów, to dlatego są wszyscy razem. Złote jabłko – to świat, ukształtowany z wielu sprzeczności, o którym mówi się „ rzucany przez Niezgodę”.
Różni Bogowie ofiarowali światu różne dary i dlatego mówi się o nich,
że „walczą o jabłko”. A dusza, żyjąca tak jak Parys, w zgodzie ze zmysłami, nie widzi innych sił, jak tylko piękno, tak więc uznaje, że jabłko należy do Afrodyty.
Mity teologiczne przemawiają do filozofów, cielesne i duchowe – do poetów; połączenie tych dwóch rodzajów odpowiada inicjacji religijnej, ponieważ każde wtajemniczenie ma na celu zjednoczenie świata i bogów.
Weźmy inną opowieść. Matka Bogów, widząc Attisa lezącego nad brzegiem rzeki Gallus, zakochała się w nim, zabrała go, następnie ukoronowała go swoją czapką z gwiazd i trzymała u siebie. Z kolei Attis zakochał się w nimfie, opuścił Matkę Bogów i zamieszkał z nimfą. W odwecie, Matka Bogów sprowadziła na niego szaleństwo, odcięła jego genitalia, które zostawiała
u nimfy, a następnie pojedynkowała się z nią.
Matka Bogów przede wszystkim rodzi życie – dlatego nazywa się jej Matką. Attis jest twórcą wszelkich rzeczy, które się rodzą i umierają – dlatego mówi się, że został znaleziony nad brzegami rzeki Gallus. Rzece Gallus przypisuje się Galaktykę, albo Drogę Mleczną, punkt, w którym ciało oddaje się pasji. Pierwsi bogowie przekazywali moc kolejnym - Matka kochała Attisa i dała mu niebiańską władzę. Takie jest znaczenie czapki z gwiazdami.
Attis kochał nimfę: nimfy kierują procesem powstawania, ponieważ wszystko, co jest generowane jest niestabilne. Ale proces ten musi być
w pewnym momencie zatrzymany, a także nie można produkować czegoś gorszego niż najgorsze; tak więc twórca, który tworzy, odrzuca swoja moc
i powraca do grona Bogów.
Te rzeczy nigdy się nie zdarzyły się w jakimkolwiek momencie, ale zawsze są. A umysł widzi je wszystkie od razu, słowo zaś wypowiada jedne rzeczy od razu, a inne później. Dlatego też, jeśli mit jest w zgodzie z otaczającym światem, urządzamy święto odwzorujące świat, jak możemy osiągnąć wyższy porządek?
Na początku, my, którzy spadliśmy z nieba i mieszkając z nimfami,
żyjemy w zniechęceniu, odmawiamy sobie ziarna, a także obfitej
i nieczystej żywotności, ponieważ są one wrogie dla duszy. Następnie przyszła pora na ścinanie drzew, a później, pomimo tego zaczęliśmy ciąć dalsze procesy produkcyjne. Następnie po karmieniu mlekiem, jakby urodziliśmy się na nowo. Po tym nastało radowanie się i wieńczenie girlandami i tak jak było, ponowne zwrócenie się ku Bogom.
Pora, w której odbywa się rytuał jest dowodem na prawdziwość powyższych wywodów. Ceremonie odprawiane są w czasie zrównania dnia i nocy, kiedy owoce ziemi są gotowe do zbiorów, dzień staje się dłuższy niż noc,
co wspaniale odnosi się do duchów unoszących się wyżej.(Przecież kolejna równonoc w mitologii jest przypisana gwałtu na Korze, co jest równoznaczne z zejściem duszy). Może powyższe wyjaśnienia mitów znajdą uznanie
w oczach Bogów, a także w duszach tych, którzy mity te pisali.


V. Pierwsza przyczyna.

Kolejną kwestią jest wiedza o pierwszej przyczynie oraz następujących porządkach Bogów; a także nauka o naturze świata, esencji intelektu
i duszy, wiedza o losie – przeznaczeniu i szczęściu, zauważenie cnót i ich kształtów, a także, z jakiego prawdopodobnego kierunku przyjdzie na świat zło.
Każde z tych zagadnień wymaga długiego czasu dyskusji, ale prawdopodobnie nie będzie większej krzywdy, jeśli tematy te zostaną krótko zaprezentowane, w taki sposób żeby każdy uczeń miał o nich pewne pojęcie.
Właściwe jest dla pierwszej przyczyny bycie jedyną – w jedności jest wiele precedensów – oraz przewyższanie wszystkich rzeczy dobrocią i siłą.
W konsekwencji, aby być jej częścią muszą z niej czerpać.
Nic nie może powstrzymać posiadania jej części oraz posiadania części jej dobroci, czego nie będzie trzymała dla siebie.
Jeśli pierwsza przyczyna posiadałaby duszę, wszystkie rzeczy też by ją miały.
Jeśli byłby to umysł, wszystkie rzeczy by go posiadały. Jeśli byłby to „byt, wszystkie rzeczy czerpałyby część z tego bytu.
A widząc tą cechę we wszystkich rzeczach, można by pomyśleć, że to istniało.
Argument ten byłby prawdziwy, jeśli rzeczy były by „po prostu”, niedobre.
Ale jeśli rzeczy, które są, są ze względu na swoja dobroć są jej częścią, pierwsza rzecz musi istnieć zarówno poza bytem jak dobrocią.
Dowodem na to jest poświecenie szlachetnych dusz w obliczu śmierci,
dla dobra kraju, przyjaciół lub dobra.
Po tej niewyrażonej mocy przychodzi porządek Bogów.


VI. O bogach w świecie i wszechświecie.

Niektórzy Bogowie są związani z tym światem (gr. cosmos,)niektórzy poza nim, we wszechświecie (gr. hypercosmos).
Przez świat rozumiem tych, którzy go tworzą. Bogowie poza nim zajmują się tworzeniem ducha, inni umysłu, a niektórzy duszy.
Dlatego też mają trzy zadania do wykonania; każde z nich może odnosić się do tematu.
Jeśli chodzi o bogów związanych z tym światem, składającym się z różnych elementów, to niektórzy odpowiadają za jego istnienie, inni ożywiają go,
a inni wprowadzają do niego harmonie; czwarta grupa bogów sprawia,
że działa, kiedy jest już w równowadze.
Te cztery działania, z których każde ma swój początek, środek i koniec, muszą mieć 12 bogów rządzących światem. Ci, którzy go tworzą to: Zeus, Posejdon i Hefajstos; ci, którzy go ożywają nazywają się: Demeter, Hera
i Artemis; harmonię na świecie utrzymują: Apollo, Afrodyta i Hermes; pilnują go i doglądają: Atena, Hestia i Ares.
Można ujrzeć ukryte przesłanie w ich wizerunkach: Apollo gra na lirze, Atena jest uzbrojona, Afrodyta jest naga ( ponieważ harmonia tworzy piękno,
a piękno widziane w rzeczach jest odkryte).
Jeśli tych dwunastu bogów, w pierwotnym znaczeniu posiada świat,
to pozostali bogowie są w nim zawarci. Dionizos w Zeusie, na przykład, Asklepios w Apollu, Gracje w Afrodycie.
Rozróżnić też można też poszczególne sfery, które się im przypisuje: ziemia należy do Hestii, woda do Posejdona, powietrze –do Hery, ogień – do Hefajstosa.
Zazwyczaj pozostałe 6 wyższych sfer przypisuje się pozostałym bogom.
Apollo i Artemis mają w posiadaniu Słońce i Księżyc, sfera Kronosa powinna należeć do Demeter, przestrzeń dla Ateny, podczas gdy niebo jest wspólne dla wszystkich.
Dlatego też ład, władza i sfery 12 Bogów zostały wyjaśnione i opiewane
w hymnach.


VII. O Naturze świata i Wieczności.

Świat sam w sobie jest niezniszczalny i wieczny.
Niezniszczalny, ponieważ przypuśćmy, że go zniszczono. Jedyną możliwością jest stworzenie lepszego niż ten co jest, bądź gorszego, albo takiego samego, bądź chaosu. Jeśli gorszego, siła, która z lepszego tworzy coś gorszego, musi być zła. Jeśli lepszego, twórca, który za pierwszym razem nie uczynił tego lepiej, nie ma wystarczającej mocy. Jeśli powstałby taki sam, to nie ma sensu tworzenie raz jeszcze. Jeśli chaos... to bezbożnością jest nawet słuchanie takich sugestii.
Powyższe argumenty są wystarczające, aby pokazać, że świat jest także wieczny: jeśli nie jest zniszczalny, nie jest też możliwy do stworzenia.
Wszystko, co jest stworzone, podlega także destrukcji. Rozumując dalej, skoro świat jest stworzony przez dobroć Boga, to podąża za nią
i zawsze będzie, a świat będzie istniał. Tak jak światło współistnieje ze słońcem i ogniem, tak jak cień współgra z ciałem.
Jeśli chodzi o ciała w świecie, niektóre z nich imitują umysł i poruszają się po orbicie; inne przedstawiają duszę i poruszają się w linii prostej, ogień
i powietrze ku górze, woda i ziemia – w dół.
Te, które poruszają się na orbitach, mają ustaloną sferę wschodu, siedem (planet) z zachodu. ( Tak się dzieje w różnych przypadkach, zwłaszcza,
że tworzenie może być niedoskonałe z uwagi na gwałtowne krążenie sfer).
Kiedy ruch się zmienia, natura ciał również będzie inna. Skutek jest taki,
że ciała niebieskie nie palą się, ani nie zamarzają pod dotykiem lub robią wszystko, co odnosi się do czterech elementów.
A skoro Świat jest sferą – co udowadnia zodiak – a w każdej sferze „w dół” oznacza „w kierunku środka” będącym najdalszym punktem z każdego miejsca, ciężkie rzeczy spadają „w dół”, na ziemie.
Wszystkie te rzeczy są zrobione przez Bogów, uporządkowane przez umysł, poruszane prze duszę. O Bogach już rozmawialiśmy.


VIII. O Umyśle i Duszy i o nieśmiertelności tego ostatniego.

Jest pewna siła, mniej ważna niż byt, ale ważniejsza niż dusza, która odciąga jej egzystencje od istnienia, wypełnia dusze, jak słońce wypełnia oczy blaskiem. Jeśli chodzi o dusze, niektóre są rozsądne i nieśmiertelne, inne – nieracjonalne i śmiertelne. Pierwsze z wymienionych wywodzą się
z pierwszych Bogów, drugie – od kolejnych, następujących po nich.
Na początku musimy rozważyć, czym jest dusza.
Dusza jest wtedy, kiedy ożywione różni się od nieożywionego. Różnica zawiera się w ruchu, uczuciach, wyobraźni, inteligencji.
Dusza irracjonalna to wyobraźnia i uczucia. Z kolei dusza rozsądna kontroluje uczucia i wyobraźnie, a posługuje się rozsądkiem. Dusza nieracjonalna zależy od zachowania ciała; czuje pożądanie i gniew bez powodu. Dusza racjonalna, z pomocą rozumu, pogardza zarówno ciałem,
jak i walcząc przeciwko irracjonalnej duszy, rodzi albo cnotę albo grzech,
w zależności od zwycięstwa lub porażki.
Dusza musi być nieśmiertelna, zarówno dlatego, że zna Bogów ( a nic co jest śmiertelne, nie wie, co to znaczy nieśmiertelność); patrzy na ludzkie sprawy
z góry, jakby stała obok, a wiec będąc bezcielesną, dotyczą one jej
w odwrotny sposób.
Przez chwile ciało jest młode i prężne, dusza błądzi, ale kiedy ciało starzeje się, dusza zyskuje wyższą moc. Każda dobra dusza używa umysłu, ale bez ciała nie ma umysłu: wiec jak to bez umysłu wytwarza umysł?
Kiedy dusza używa ciała jako instrumentu, nie jest wtedy w środku; tak jak inżynier nie jest w środku silnika, który stworzył, (mimo, że wiele mechanizmów działa bez potrzeby dotyku). A jeśli często dusza jest stworzona, aby mylić ciało, nie jest to nic zaskakującego. Tak jak artyści nie może przedstawić swojej sztuki, kiedy instrumenty są zepsute.


IX. O opatrzności, przeznaczeniu i fortunie.

To wystarczy, aby pokazać boską Opatrzność. Skąd się wziął porządek świata, jeśli nie było mocy porządkującej? Skąd bierze się fakt, że wszystkie rzeczy są w jakimś celu? Na przykład: dla irracjonalnej duszy - uczucie,
a racjonalna - że na ziemi ustalono porządek?
Ale to każdy może wydedukować z dowodów, jakie daje opatrzność
w naturze; na przykład: oczy zostały stworzone przejrzyste, aby widzieć; nozdrza są powyżej ust, aby rozróżniać nieprzyjemne zapachy jedzenia. Przednie zęby są ostre, aby ugryźć kęs jedzenia, tylne są szersze,
aby przeżuwać. I tak znajdziemy każdą część każdej stworzonej rzeczy według tej samej zasady. Nie jest możliwe, żeby było tak wiele dowodów
w najmniejszych szczegółach, a żadnego w najważniejszych zasadach.
A sztuki: przepowiadania przyszłości lub leczenia, należące do tego świata, są dobrym dowodem na istnienie Bogów.
Musimy wierzyć, że cała troska Bogów o świat, jest podejmowana przez nich bez żadnego aktu woli czy wysiłku. Jako że ciała, mające pewną moc, dają określone efekty, prawie nie istniejąc, np. słońce daje światło i ciepło prawie nie istniejąc. Tak wiec idąc znacznie dalej, boski los działa bez jakiegokolwiek wysiłku dla dobra obiektów ich troski. To jest odpowiedzią
na problem Epikurejczyków, którzy argumentowali, że to, co boskie ani nie jest problemem, ani ich nie powoduje u innych.
Niematerialna boska opatrzność, zarówno dla duszy jak i ciała, jest właśnie tego rodzaju; ale to, co jest w ciałach i z ciał, jest odmienne od tego, co nazywane jest przeznaczeniem Heimar- mene, ponieważ łańcuch przyczyn
( Heirimos) jest bardziej widoczny w przypadku cielesności; i to w momencie zajmowania się przeznaczeniem, nauki takie jak Matematyka czy Astrologia zostały odkryte.
Dlatego więc, wiara, że ludzkie dzieło, zwłaszcza materialne, jest nadzorowane nie tylko przez byty niebiańskie, ale także przez ciała niebieskie, jest racjonalna i prawdziwa. Rozum wskazuje, że zdrowie
i choroba, dobry i zły los, powstają zgodnie z naszymi pragnieniami z tego źródła. Ale, żeby powiązać niesprawiedliwe działanie ludzkie i żądzę
z przeznaczeniem, trzeba by sprawić, żebyśmy byli dobrzy, a Bogowie – źli.
Chyba, że przez przypadek, ludzie mieli przez takie założenie, że ogólnie wszystkie rzeczy są dla dobra świata i dla naturalnych ludzi, ale niewłaściwa edukacja albo słabości natury zmieniły dobre Przeznaczenie na gorsze. Tak jak Słońce, które ma dobroczynny wpływ na wszystko, może być szkodliwe działanie na osoby z chorobami oczu lub gorączką.
Poza tym, dlaczego Massagetae (czyli Maesi Getae, Myzowie i Getowie razem, przyp. WIKIPEDIA)) jedzą swoich ojców, Hebrajczycy dokonują obrzezania, Persowie zachowują zasady rang i stopniowania? Dlaczego astrologowie, podczas określania Saturna lub Marsa „ złośliwymi”, przypisują im jednocześnie filozofię i władzę królewską, przywództwo i skarby? A jeśli zamierzają mówić o trójkątach i kwadratach, to absurdalne jest, że Bogowie powinni zmieniać swoją naturę zgodnie ze swoja pozycją, podczas gdy ludzkie cnoty pozostają takie same wszędzie. Także fakt, że gwiazdy przepowiadają wysokie lub niskie stanowisko dla ojca osoby, dla której horoskop jest stawiany, uczy nas, że nie zawsze sprawiają, że przepowiednie się dzieją, ale czasami tylko wskazują na coś. W jaki sposób kwestie poprzedzające urodzenie zależą od urodzenia?
Tak więc, jeśli istnieje opatrzność i przeznaczenie dotyczące narodów i miast, oraz każdego osobno, należy wziąć również pod uwagę, że jest także szczęście. Ta siła Bogów, rozkazująca dobrym zjawiskom, niestałym
i odwrotnym do oczekiwań, jest powszechnie zwana Fortuną.
I z tego też powodu ta Bogini jest czczona zwłaszcza publicznie w miastach;
w każdym mieście zdarzają się elementy, które nie są stałe. Fortuna ma moc poniżej księżyca, odkąd to nic nie może się zdarzyć przez przypadek powyżej księżyca.
Nie dziwne jest, że Fortuna sprawia, że niegodziwy człowiek ma powodzenie, a dobry - nie.
Dla nikczemnego człowieka bogactwo jest wszystkim, dobroć – niczym.
I dobra fortuna nie może złu odjąć zła, podczas gdy cnota sama w sobie jest wystarczająco dobra.


X. O cnocie i występku.

Doktryna o wadach i zaletach zależy od tego, jaka jest dusza. Kiedy to dusza irracjonalna wstępuje w ciało natychmiast rodzi potrzebę walki i pożądania; natomiast duch racjonalny, który jest ponad to, dzieli dusze na trzy części, składające się z rozsądku, walki i żądzy. W tym obszarze zaletą rozsądku jest mądrość, walki – odwaga, pożądania – powściągliwość. Zaletą całej duszy jest prawość. To rozsądek osądza co jest słuszne - dla walki zgodnej z rozsądkiem pogarda dla rzeczy, które wydają się straszne, dla pragnienia podążać za rzeczami, które są pożądane z jakiegoś powodu, a nie tylko złudnie nęcące. Jeśli tak sprawy wyglądają, wtedy nasze życie jest prawe. Aby być prawym wystarczy posiadać niewielką cześć owych zalet. I dlatego znajdziemy wszystkie te zalety we właściwie nauczonym człowieku; ale nawet pomiędzy niewyszkolonymi może znaleźć się odważny i niesprawiedliwy, głupi
i z temperamentem, a inny rozsądny i bez zasad moralnych. Rzeczywiście, cnoty te nie mogą być tak nazwane cnotami, kiedy są pozbawione rozsądku, niedoskonałe i znajdujące się w bycie irracjonalnym; wada powinna być postrzegana, jako składająca się z przeciwnych elementów. Rozsądek – głupota, odwaga – tchórzostwo, pożądanie – brak powściągliwości, cała dusza – nieprawa, zła.
Cnoty są kształcone przy dobrej organizacji społecznej, wychowywaniu oraz wykształceniu. Wady – wprost przeciwnie.


XI. O dobrej i złej organizacji społecznej.

Ustrój społeczny również zależy od potrójnej natury duszy. Rządzących można porównać do rozsądku, żołnierzy do walki, zwykłych obywateli
do pragnień.
Kiedy wszystkie te cechy pojawiają się przy zachowaniu rozsądku,
a najlepszy w narodzie – rządzi, wtedy mamy królestwo. Jeśli u władzy jest więcej niż jeden, zgodnie z rozsądkiem i walką, wtedy mamy arystokracje. Kiedy rządy są prowadzone zgodnie z pragnieniami, a urzędy zależą od pieniędzy, wtedy ustrój taki nazywamy timokracją. Przeciwieństwa są następujące: dla królestwa – tyrania, bo dla królestwa mają znaczenie wszystkie rzeczy wiedzione rozumem, dla tyranii – nic; dla arystokracji – oligarchia, kiedy nie najlepsi, ale kilku najgorszych rządzi; dla timokracji przeciwieństwem jest demokracja, kiedy nie najbogatsi, ale zwykli obywatele mają całą władze.


XII. O źródłach zła; oraz o tym, że nie ma zła pozytywnego.

Jeśli Bogowie są dobrzy i czynią wszystkie rzeczy, jak w takim razie istnieje zło na świecie? Albo może lepiej postawić tezę, że Bogowie są dobrzy i czynią dobro, że nie ma zła pozytywnego, a bierze się ono z powodu ich nieobecności; tak jak ciemność nie istnieje sama, tylko bierze się z braku światła.
Jeśli zło istnieje, to musi przejawiać się albo w Bogach, tudzież umysłach, ciałach i duszach. Nie istnieje w żadnym Bogu, jako że wszyscy Bogowie są dobrzy. Jeśli ktokolwiek mówi o „złym umyśle” znaczy to umysł bez rozumu. Jeśli o złej duszy, sprawi, że dusza jest gorsza niż ciało, ponieważ ciało same w sobie nie jest złe. Jeśli ktoś mówi, że zło jest stworzone z ciała i umysłu razem, to absurd – jak razem mogą tworzyć zło, jeśli osobno nie mogą?
Prawdopodobnie mówi się, że są złe duchy – lecz jeśli mają moc pochodzącą od Bogów, nie mogą być złe. Jeśli moc ta pochodzi z innych źródeł, wtedy Bogowie nie tworzą wszystkich rzeczy. Jeśli ich nie robią, to bez znaczenia, czy chcą i nie mogą, albo czy mogą, ale nie chcą; żadne nie wchodzi na obszar idei o Bogach; widzimy wiec z powyższej argumentacji, że nie ma pozytywnego zła na świeci.
To w czynach ludzi ukazuje się zło, ale nie u wszystkich i nie zawsze.
I dlatego też, jeśli grzeszny człowiek jest zdany na łaskę zła, natura byłaby zła. Jeśli cudzołożnik myśli, że cudzołóstwo jest złe, ale przyjemne, jeśli morderca, – że zabójstwo jest złe, ale pieniądze, które dzięki niemu zdobył – dobre, jeśli człowiek krzywdzi swojego wroga i uważa, że ta krzywda jest zła, ale karanie – dobre, jeśli dusza popełnia wszystkie grzechy w te sposób, to całe zło jest czynione w imię dobra. ( W ten sam sposób, w danym miejscu, gdzie nie istnieje światło, przychodzi ciemność, nie mająca pozytywnego istnienia.) Stąd się biorą grzechy popełniane przez duszę, bo kiedy próbuje osiągnąć dobro, popełnia błędy, ponieważ nie jest pierwotną przyczyną.
I widzimy wiele rzeczy, które są zrobione przez Bogów, aby zapobiec błędom lub naprawić sytuacje. Sztuka i nauka, klątwy i zaklęcia, poświęcenie
i wtajemniczenie, prawo i ustrój, osąd i kara, wszystko to zostało stworzone, aby uchronić dusze przed grzechem.
Jeśli uciekają z danego ciała, Bogowie i duchy oczyszczenia wymazują z ich ciał grzechy.


XIII. Jak powstają wieczne rzeczy.

Biorąc pod uwagę sprawy Bogów i świata, a także rzeczy ludzkie, są one wystarczające dla tych, którzy nie są w stanie przejść całego kursu filozofii, jednak ich dusze nie są jeszcze stracone.
Pozostaje jeszcze wyjaśnienie, jak te rzeczy nigdy nie zostały stworzone
i oddzielone jedna od drugiej, skoro już wcześniej powiedzieliśmy,
że substancja druga została stworzona prze pierwszą.
Wszystko co powstaje, jest tworzone albo poprzez sztukę, proces fizyczny lub pewną moc. Twórca w sztuce lub naturze musi być pierwszy, aby coś stworzyć: ale twórca, zgodnie z mocą, wiąże się z rzeczą tworzoną, ponieważ moc jest niepodzielna; tak jak słonce daje światło, ogień – ciepło, a śnieg – zimno.
Jeśli więc Bogowie stworzyli świat poprzez sztukę, nie stworzyli go po to żeby był, stworzyli, żeby właśnie był, jaki jest; każda sztuka tworzy kształt przedmiotu; co w takim razie sprawia, że jest, istnieje?
Jak w przypadku tworzenia, w przypadku fizycznego procesu, twórca może pomóc, dając część siebie w rzecz, która opracowuje?
Ponieważ Bogowie są niematerialni, świat też powinien być niematerialny. Jeśli postawimy argument, że Bogowie mają ciała, skąd w takim razie pochodzi siła z bezcielesnych rzeczy? I jeśli zgodzimy się z tym twierdzeniem, okaże się, że kiedy świat się kończy, twórca fizycznego procesu też musi się kończyć.
Jeśli więc Bogowie nie stworzyli świata poprzez sztukę ani fizyczny proces pozostaje tylko jeden rodzaj – poprzez moc. Wszystko tak stworzone, istnieje wspólnie z tym, co posiada moc. Ani rzeczy te nie mogą zostać zniszczone,
z wyjątkiem sytuacji, kiedy zostanie odebrana moc twórcy: w taki sposób właśnie Ci, którzy wierzą w zniszczenie świata lub zaprzeczają istnieniu Bogów poprzez przyznanie tego, zaprzeczają boskiej mocy.
Dlatego też ten, który tworzy rzeczy poprzez własną moc, sprawia,
że wszystkie rzeczy współistnieją razem z nim. Skoro jego moc jest największa, musi być twórcą nie tylko zwierząt i ludzi, ale także Bogów, ludzi i duchów; I jeśli usuniemy pierwszego Boga z naszej natury, tym więcej mocy jest pomiędzy nami a nim. Dla wszystkich spraw, które są bardzo daleko od siebie, jest wiele punktów leżących między nimi.


XIV. W jakim rozumieniu, skoro Bogowie nigdy się nie zmienią, mówi się o nich ze potrafią być wściekli i pokojowo nastawieni.

Jeśli zaczniemy się zastanawiać nad niezmiennością Bogów, jako teorii prawdziwej i rozsądnej, a potem zaczniemy myśleć o tym, jak mogą oni cieszyć się dobrem, a odrzucać zło, gniewać się na grzeszników, być przychylnym, kiedy są łagodni, odpowiedź jest następująca: Bóg nie cieszy się – bo jeśli się raduje, to również musi się smucić; ani nie jest wściekły – bo gniew wymaga pasji; ani nie jest zaspokojony przez dary – bo jeśli by był, mógłby zostać pokonany przez przyjemności.
Bezbożnością jest przypuszczać, że boskość może być naruszona przez ludzkie dobro lub ułomność. Bogowie są zawsze dobrzy, zawsze czynią dobro, nigdy krzywdę, są zawsze w takim samym stanie, tacy jak są.
Prawda jest prosta. Jeśli jesteśmy dobrzy, to łączymy się z Bogami poprzez wolę, żeby żyć w zgodzie z cnotą, trwamy przy Bogach. Kiedy czynimy zło, sprawiamy, że staja się oni naszymi wrogami – nie dlatego, że się na nas gniewają, ale dlatego, że nie pozwalamy boskiemu światłu spływać na nas
i stawimy siebie wśród duchów kary. A jeśli przez modły i poświęcenie znajdziemy wybaczenie naszych grzechów, nie ukoimy tym Bogów, ani nie zmienimy. Ale przez to co robimy oraz przez zwrócenie się ku boskości leczymy swoje zło i cieszymy się dobrocią Bogów. Powiedzenie, że Bóg odwraca się od zła, to jakby powiedzieć, ze słońce ukrywa się przed ślepymi.


XV. Dlaczego czcimy Bogów, kiedy oni tego nie potrzebują.

To pytanie rozwiązuje problem składania ofiar oraz innych rytuałów czczenia Bogów.
Boskość sama w sobie nie ma potrzeb, tak wiec cześć składana Bogom jest zapłatą dla naszej własnej korzyści. Obecność Bogów sięga wszędzie, potrzebuje tylko zgodności, żeby się ujawnić. Cała harmonia sprowadza się do reprezentowania i podobieństw: z jakiego powodu świątynie są reprezentacją nieba, ołtarz – ziemi, wyobrażenia – życia ( dlatego są tak wyraźne jak prawdziwe), modlący się – jako element myśli, tajemnicze litery – jako niewypowiedziana forma niebieska, zioła i kamienie – reprezentacja materii, poświecone zwierzęta – irracjonalne życie w nas.
Z wszystkich tych rzeczy Bogowie nie maja nic; co zyskownego może być dla boga? To my zyskujemy wspólnotę z nimi.


XVI. O ofiarach i innych rodzajach czci, z których korzystają ludzie, nie Bogowie.

Myślę, że dobrze jest dodać kilka spostrzeżeń odnośnie składania ofiar. Po pierwsze, skoro otrzymaliśmy wszystko od Bogów, słusznym jest zapłata ofiarodawcy, poprzez złożenie dziesiątej części darów.
Płacimy w momencie ofiarowywania, dziesiątą część posiadanych rzeczy, ciało( włosy )w ubóstwianiu i życie w ofierze. Po drugie, modły bez ofiar są tylko słowami, natomiast poparte ofiarami staja się żywe; świat nadaje życiu znaczenie, kiedy życie ożywia świat. Po trzecie, szczęście każdego obiektu to jego własna doskonałość, a doskonałość to wspólnota z własnym rodzajem. Dlatego właśnie modlimy się o połączenie z Bogami. Skoro więc, pierwsze życie to życie Bogów, a życie ludzkie to także życie rodzaju ludzkiego,
a ludzkie marzenie to połączenie się z życiem boskim, potrzebny jest główny warunek. Dla rzeczy bardzo sobie odległych, nie może być wspólnoty bez głównego warunku i musi być jak rzeczy połączone; tak wiec główny warunek miedzy życiem a życiem to życie. Dlatego człowiek składa ofiarę ze zwierząt; w dzisiejszych czasach czynią tylko tak bogaci, kiedyś wszyscy tak robili, i to nie dyskryminując niektórych bogów, tylko wszystkim w równej mierze. Wystarczy o tym zagadnieniu.


XVII. O tym, ze świat jest z natury wieczny.

Wykazaliśmy powyżej, że Bogowie nie zniszczą świata. Pozostało do udowodnienia, że natura jest niezniszczalna.
Wszystko, co jest niszczone jest niszczone przez siebie lub coś innego. Jeśli świat miałby niszczyć samego siebie, ogień spalałby się sam, a woda wysychałaby. Jeśli przez coś innego, to musiałoby to być coś cielesnego lub bezcielesnego. Przez coś niematerialnego jest niemożliwe; bezcielesne rzeczy zachowują ciała – naturę, duszę – i nic nie jest zniszczone w przypadku, kiedy naturą tego jest utrzymanie. Jeśli jest niszczone przez coś cielesnego, namacalnego musi być niszczone przez coś, co istnieje lub coś innego.
Jeśli przez coś, co istnieje: to coś w prostej linii zostaje zniszczone przez coś, co powraca i na odwrót. Ale te, co wracają nie maja natury niszczycielskiej;
co więcej, dlaczego nigdy nie widzimy czegoś zniszczonego w ten sposób?
Ani ci, co poruszają się naprzód nie mogą być dotknięci przez innych; co więcej, dlaczego nigdy nie byli w stanie tego zrobić? Ani poruszające się prosto nie mogą być zniszczone przez inne: zniszczenie jednego powoduje powstanie innego; i nie jest to destrukcja, lecz zmiana. Ale jeśli świat ma być zniszczony przez inne ciała, niemożliwym jest określenie gdzie znajdują się te ciała, ani kiedy maja przybyć.
I znowu, wszystko, co jest zniszczone jest w formie lub materii ( forma to kształt rzeczy, materia to ciało). Jeśli wiec forma jest zniszczona, a pozostaje materia, widzimy inne rzeczy, które powstają. Jeśli jest zniszczona materia, jak to się dzieje, że dostarczanie jej cały czas trwa? Jeśli materia jest zniszczona, na jej miejsce powstaje nowa - z tego, co jest lub powstaje coś nowego. Jeśli forma, która istniej, tak długo jak to, co zawsze pozostanie, materia będzie zawsze. Ale jeśli to, co jest zostanie zniszczone, taka teoria pokazuje, że nie tylko świat, ale wszystko we wszechświecie zostanie zniszczone.
A jeśli materia pochodzi z tego, co nie istnieje: po pierwsze, niemożliwym jest pochodzenie z czegoś, co nie istnieje; ale przypuszczalnie tak się stało
i materia powstała z czegoś, czego nie ma; wtedy, tak długo jak są rzeczy, których nie ma, materia będzie istnieć. To, co przypuszczam, to to, że nie ma końca rzeczy, które nie istnieją
Jeśli się mówi, że materia jest bezkształtna: po pierwsze, dlaczego dzieje się tak na całym świecie, a nie dziej się tak w pewnych jego miejscach? Po drugie, taka hipoteza zakłada, że nie zniszczone jest ciało, ale jego piękno.
Następnie, wszystko, co jest zniszczone powraca do elementów, z których powstało lub znika w niebycie. Jeśli rzeczy rozpadają się na elementy,
z których powstały, powstaje inna kwestia: jak powstały w ogóle. Jeśli to-co-jest przeradza się w niebyt, co powstrzymuje żeby działo się to dla samego Boga? ( Co jest absurdem). Albo, jeśli boska moc powstrzymuje to, to znakiem boskiej siły jest ochrona samego siebie, a nie rzeczy. I równocześnie jest niemożliwe, dla tego-co-istnieje powstanie z niczego i rozpad w nic.
Tak wiec, jeśli świat jest niszczony, musi być niszczony zgodnie z naturą lub wbrew jej. W niezgodzie z naturą jest to niemożliwe, dlatego że to, co jest
w opozycji do natury nie jest silniejsze niż sama natura. Jeśli w zgodzie
z naturą, musi być inna natura, która zmienia naturę świata, która się nie ujawnia.
Wszystko, co jest naturalnie destrukcyjne, możemy sami zniszczyć. Ale nikt nigdy nie zniszczył, ani nie zmienił okrągłego kształtu świata. A składowe, mimo że zmienne, nie są zniszczalne. I wszystko, co jest destrukcyjne zmienia się w czasie i dorasta. Ale świat przez te wszystkie lata pozostał całkowicie niezmieniony.
Mówiąc tak dużo, aby pomóc tym, którzy czują silna potrzebę demonstracji, modlę się, aby świat był mi łaskawy.


XVIII. Dlaczego Bóg jest odrzucany i nie jest ranny.

Potrzeba faktu, że odrzucenie Boga następuje w określonych miejscach na ziemi i często później, przeszkadza umysłowi w mądrości: obie te rzeczy nie dotyczą Bogów, tak samo jak widzieliśmy, że nie oddawanie im hołdu nie przynosi im żadnych korzyści.
A ponieważ dusza będąc w połowie esencją, nie zawsze jest prawa; a także, ponieważ cały świat nie może się cieszyć przychylnością Bogów w takim samym stopniu. Niektóre części uczestniczą duchowo, niektóre
w określonych czasach, niektóre w pierwotny sposób, inne w bardziej zaawansowany. Tak jak głowa cieszy się wszystkimi zmysłami, reszta ciała – tylko jednym.
Z tego powodu wydaje się, że ci, co zarządzili święta, zarządzili też dni zakazane, podczas których niektóre świątynie są bezczynne, inne zamknięte, inne mają usunięte dekoracje, jako niemożliwe do umocowania. Zdarza się, że odrzucenie Boga jest karą: możemy wierzyć, że ci, co znają Bogów
i zaniedbują ich w jednym życiu, w drugim mogą być upośledzeni w tym temacie. Także Ci, którzy czcili swoich królów jako bogów, zasługują na karę upośledzenia również.


XIX. Dlaczego grzesznicy nie są natychmiast karani?

Nie ma się co dziwić, jeśli te czy inne grzechy nie przynoszą natychmiastowej kary tym, co je popełniają. Dlatego, że to nie tylko duchy karzą zło, ale również dusza wydaje osąd: nie jest w porządku poświęcanie
i wytrzymywanie w nieskończoność, żeby osiągnąć wszystko w krótkim czasie; istnieje również potrzeba ludzkiej cnoty. Jeśli kara następowałaby natychmiast po występku, człowiek działałby tylko pod wpływem strachu, nie mając żadnych zalet.
Dusze są karane, kiedy odchodzą z ciała - niektóre błąkają się pośród nas, niektóre idą do gorących lub zimnych miejsc na ziemi, niektóre są nękane przez duchy. Tak czy inaczej, cierpią w części irracjonalnej swojej natury, do której są również przypisane. Dla zmiłowania żyją w jako cienie, ukazując się nad grobami, szczególnie pełnymi złych istnień.


XX. O wędrówce dusz oraz o tym, w jaki sposób przekształcają się one
w brutalne bestie.


Jeśli wędrówka dusz zawiera się w racjonalnym bycie, w prosty sposób staje się ona duszą tego ciała.
Ale jeśli dusza przekształca się w brutalną bestie, wychodzi poza ciało, jako strzegący duch podąża za człowiekiem. Odtąd nigdy już nie będzie racjonalną duszą, ani irracjonalnym bytem.
Przemieszczanie się duszy może być udowodnione przez wrodzone schorzenia człowieka. Dlaczego niektórzy rodzą się niewidomi, inni sparaliżowani, inni
z choroba duszy? To jest obowiązek duszy sprawowanie właściwych obowiązków w ciele; czy możemy przypuszczać, ze, kiedy opuszczają ciało czekają bezczynnie w wieczności? I jeśli dusza nie wchodzi znowu w ciało, musi być nieskończona ich ilość lub bogowie tworzą bez przerwy nowe. Ale nie ma nic nieskończonego na tym świecie Ani nie mogą być stworzone inne rzeczy: wszystko, co nowe musi być niedoskonałe. A świat stworzony przez doskonałego autora, sam w sobie powinien być naturalnie doskonały.


XXI. O tym, ze Bogowie są szczęśliwi, martwi i żywi.

Dusze żyjące w cnocie są generalnie szczęśliwe, a kiedy są odseparowane od irracjonalnej części swojej natury i wyczyszczone z materii, łączą się
z Bogami i, współrządzą z nimi światem.
Nawet jeśli żadna z tych radości nie zaistnieje w ich losie, będą one cieszyć się sławą i chwała; życie to nie przedmiot smutku i nie ma mistrza, który sprawi, że będą szczęśliwi ci, którzy ustawili życie w zgodzie z cnotą
i osiągnęli to.

 
 

 

 Hellenic version    


 

 

 

 

Copyright 1997, 2002 Najwyzsza Rada Hellenow
(Ypato Symboulio Hellinon Ethnikon)